W polskim prawodawstwie i tradycji parlamentarnej nie ma procedur, umożliwiających na sposób amerykański odwołania Lecha Aleksandra Kaczyńskiego z funkcji prezydenta Rzeczpospolitej. Tylko procedura parlamentarna, poprzez powołanie specjalnej komisji śledczej, pozwala na zbadanie naruszenia prawa przez prezydenta, jednak już procedura jego usunięcia może rozpoczęta tylko przez samych posłów i senatorów RP.
Artykuł 145. Konstytucji RP mówi;
Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.
Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.
Oznacza to, że nie tylko naruszenie konstytucji, lecz również przestępstwa pospolite, skarbowe – może być podjęta procedura odwołania prezydenta ze sprawowanej funkcji.
I tak wniosek o wszczęcie postępowania przed Trybunałem Stanu może złożyć co najmniej 1/4 (140) członków Zgromadzenia Narodowego (posłów i senatorów), a samą decyzja o postawieniu prezydenta przed TS zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 2/3 członków ZN. W nowym ZN – brakuje koalicji rządowej do podjęcia takiej decyzji około 15 parlamentarzystów.
Na koniec przypomnijmy, czym zajmuje się Trybunał Stanu. Jest to konstytucyjny organ władzy sądowniczej, którego główne zadanie polega na egzekwowaniu odpowiedzialności najwyższych urzędników państwowych za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, jeśli czyn ten nie wyczerpuje znamion przestępstwa (inaczej: popełnienie deliktu konstytucyjnego). (Wikipedia)
Droga to postawienia Lecha Kaczyńskiego przed TS jest długa – ale dla dobra kraju – warto ją podjąć.
Leszek Matysek

A jaką procedurę się uruchamia, jeśli na przykład na premiera lub ministrów pada choćby cień podejrzenia o jakieś nie do końca jasne i prawe rzeczy?
Gdzie sie podziały owe sławetne 3 filary, przywoływane przez całe pokolenia Rodaków: Bóg, Honor, Ojczyzna?
Matysek – ale pojeb z Ciebie… jak twój idol: Płemieł.
idiota nic więcej.Lecz się człeku.
Leszek Matysek na drzewo.Śmierć idiotom !!!!
Leszek Matysek ma rację!
a tu za te choiny
Jeśli to jest możliwe to dla dobra POLSKI trzeba prezydenta Kaczyńskiego jak najszybciej odwołać. I jeszcze zdelegalizować pis oni działają na szkodę kraju.
Niestety prezydent jest tylko dla pisu a nie dla wszystkich polaków Kwaśniewskiemu nie dorasta do pięt.
To wy leczcie sie wy pisowsko- rydzykowe pojebusy
To nie jest Moj prezydent, nie głosowałem na niego !!!
Ewidentnie Lech kaczyński nie dba o wewnętrzne interesy Polaków, ani Polski na arenie międzynarodowej.
Jedyne cele jakie chce osiągnąć to zdezorganizować pracę rządu PO wszelkimi metodami, aby znów to jego partia mogła przejąć władzę, a że odbywa się to kosztem naszego kraju to dla niego i pisu sprawa drugorzędna.
Ten człowiek nie potrafi spojrzeć dalej w przyszłość niż do czasu kolejnych wyborów prezydenckich, chce kupić głosy wyborców blokowaniem ustaw które ukracają niesprawiedliwe rozdawnictwo naszych pieniędzy na wcześniejsze emerytury i przywileje wąskich grup społecznych.
Jego niekompetencja i populizm w tezach głoszonych na różne tematy a zwłaszcza te dotyczące gospodarki wołają czasami o pomstę do nieba….
Bez żadnego zaznajomienia się z podstawami ekonomii wypowiada się na temat naszej waluty i wejścia do strefy walutowej euro szerząc tylko bezzasadne zabobony swojego brata….