Lech Aleksander Kaczyński (ur. 18 czerwca 1949 w Warszawie) – obecny Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, prezes Najwyższej Izby Kontroli w latach 1992-1995, minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka w latach 2000-2001, prezydent Warszawy w latach 2002-2005, polityk centroprawicowy, współzałożyciel partii Prawo i Sprawiedliwość i jej pierwszy prezes.
Doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny UG i UKSW, specjalista w zakresie prawa pracy. Brat bliźniak prezesa Rady Ministrów, Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego.Spis treści [ukryj]
Wykształcenie
Lech Kaczyński jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1980 uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Gdańskim z zakresu prawa pracy. W 1990 uzyskał stopień doktora habilitowanego rozprawą pt. Renta socjalna. Był profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Gdańskiego (1996-1999), a od 1999 Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (obecnie na urlopie).
Działalność polityczna
Opozycja demokratyczna
Urodzony w rodzinie byłego żołnierza AK Rajmunda Kaczyńskiego i bojowniczki Szarych Szeregów Jadwigi Kaczyńskiej z domu Jasiewicz. Kaczyński był przez całe życie związany z opozycją demokratyczną i antykomunistyczną. W 1968 był uczestnikiem wydarzeń marcowych. Od grudnia 1976 był współpracownikiem kierowanego przez Zbigniewa Romaszewskiego Biura Interwencji Komitetu Samoobrony Społecznej KOR. Prowadził szkolenia z zakresu prawa pracy dla robotników. Od 1978 działał w Wolnych Związkach Zawodowych. W sierpniu 1980 był doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej. Jako prawnik był autorem części zapisu porozumień sierpniowych. Był szefem Biura Interwencyjnego, kierownikiem Biura Analiz Bieżących MKZ.
W 1981 został delegatem gdańskiego NSZZ Solidarność na I Zjazd Krajowy Delegatów NSZZ Solidarność, wybrany członkiem Komisji Programowej. Przewodniczył zespołowi do spraw uregulowania stosunków z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą. W czasie stanu wojennego był internowany w Strzebielinku od grudnia 1981 do października 1982. Od 1983 brał udział w posiedzeniach Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, od stycznia 1986 członek TKK, członek Regionalnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność w Gdańsku. W latach 1987-1989 był sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność.
Przez lata był bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy – lidera Solidarności i późniejszego prezydenta Polski. Od grudnia 1988 był członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie.
Od lutego do kwietnia 1989 brał udział w obradach Okrągłego Stołu (gdzie zasiadał w zespole do spraw pluralizmu związkowego) oraz w tajnych naradach w Magdalence. Od kwietnia 1989 był członkiem Prezydium Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność. W maju 1990 został wybrany pierwszym wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. Zrezygnował z funkcji po przegranej walce z Marianem Krzaklewskim o fotel przewodniczącego Solidarności w lutym 1991.
Współpraca z Porozumieniem Centrum
Był senatorem I kadencji (1989-1991) i członkiem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Był również posłem na Sejm I kadencji (1991-1993) z listy Porozumienia Centrum (nigdy nie będąc formalnie jego członkiem). Od marca do października 1991 był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy nadzorującym pracę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z pracy w Kancelarii odszedł po konflikcie z Wałęsą i szefem jego gabinetu Mieczysławem Wachowskim. Od początku krytykował Tadeusza Mazowieckiego za tzw. politykę grubej kreski. Postulował lustrację i dekomunizację w życiu publicznym.
Był kandydatem na urząd Prezydenta Polski w wyborach w 1995. Zrezygnował jeszcze przed wyborami, 30 października, zgłaszając gotowość poparcia każdego, kto – jego zdaniem – miał szansę pokonać Lecha Wałęsę. Kaczyński wymienił wówczas Hannę Gronkiewicz-Waltz, Jana Olszewskiego, a także Jacka Kuronia.
Prezes Najwyższej Izby Kontroli
Od lutego 1992 do czerwca 1995 pełnił funkcję prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Minister Sprawiedliwości
W czerwcu 2000 zastąpił Hannę Suchocką na stanowisku ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka oraz prokuratora generalnego. Dał się poznać jako rzecznik surowych kar wobec przestępców, co przyczyniło się do wzrostu jego popularności w społeczeństwie. Stał się drugim najpopularniejszym politykiem polskim po prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim.
Prawo i Sprawiedliwość
Lech Kaczyński
W 2001 stanął na czele Prawa i Sprawiedliwości, nowej partii prawicowej, powstałej na bazie dawnego Porozumienia Centrum i niektórych secesjonistów z Akcji Wyborczej Solidarność, którą współtworzył wraz z bratem Jarosławem Kaczyńskim. Wiosną 2002 doprowadził do zjednoczenia Prawa i Sprawiedliwości z partią Kazimierza Michała Ujazdowskiego – Przymierzem Prawicy. Był prezesem w latach 2001-2003 (następnie pełnił funkcję prezesa honorowego). Wystąpił z partii podczas II Kongresu Prawa i Sprawiedliwości, który miał miejsce 3 czerwca 2006. Swoją decyzję uzasadniał tym, że “jako prezydent Rzeczypospolitej musi odrzucić wszelki partykularyzm”, dodając że “rezygnuje z członkostwa w partii, ale nie z idei, która ich (zwolenników PiS) połączyła – Prawa i Sprawiedliwości (albo “prawa i sprawiedliwości”).
Prezydent Warszawy (2002-2005)
Od 18 listopada 2002 do 22 grudnia 2005 roku był prezydentem miasta stołecznego Warszawy wybranym w pierwszych wyborach bezpośrednich w dniach 27 października i 10 listopada 2002 roku z ramienia PiS. W pierwszej turze otrzymał 49,58% głosów, w drugiej zaś pokonał kandydata koalicji SLD i UP Marka Balickiego uzyskując 70,54% głosów. Lech Kaczyński złożył mandat na sesji Rady miasta stołecznego Warszawy 22 grudnia 2005 – w przeddzień objęcia urzędu Prezydenta RP. Dopiero 8 lutego 2006 roku uchwałą Rady stwierdzono jego wygaśnięcie.
Opinie na temat jego rządów w Warszawie były od początku podzielone. Za najważniejszy sukces uznano przede wszystkim poprawę stanu bezpieczeństwa w mieście (spadek liczby zanotowanych przestępstw, dofinansowanie i wzmocnienie patroli straży miejskiej). Podczas jego kadencji obchodzono 60. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Obchodom nadano odświętny wymiar. Przy tej okazji prezydent otworzył w lipcu 2004 Muzeum Powstania Warszawskiego, co również uznano za sukces Kaczyńskiego. Władze Warszawy chwalono również za otwarcie Wydziałów Obsługi Mieszkańców.
Z drugiej strony działania władz miasta wywoływały wiele kontrowersji. Jako prezydent miasta Kaczyński w 2004 i 11 czerwca 2005 zabronił przejścia Paradzie Równości ulicami Warszawy, co wywołało kontrowersje związane ze zgodnością tego postanowienia z konstytucją oraz zarzut homofobii ze strony środowisk LGBT. Kaczyński początkowo tłumaczył odmowę obroną publicznej moralności, później zaś brakami formalnymi oraz tym, iż tego samego dnia w Warszawie odbywa się uroczyste odsłonięcie pomnika Stefana Roweckiego “Grota”, pierwszego Komendanta Głównego Armii Krajowej. Tydzień później wydał zezwolenie na organizowaną przez Młodzież Wszechpolską Paradę Normalności, która była odpowiedzią wszechpolaków na Paradę Równości. 18 stycznia 2006 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis Prawa o ruchu drogowym, na który prezydent Kaczyński powołał się, zabraniając demonstracji, jest niezgodny z Konstytucją w takim zakresie, w jakim narusza on wolność do zgromadzeń (Dz. U. z 2006 r. Nr 17, poz. 141). 5 grudnia 2006 Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu rozpoczął proces w sprawie zakazu Parady Równości. Wyrok Trybunału został ogłoszony 3 maja 2007. Trybunał uznał, że decyzja władz miasta była sprzeczna z punktami 11, 13 i 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.[1]
Poza tym krytykowano zastój w inwestycjach, brak planów zagospodarowania przestrzennego czy unieważnianie kolejnych przetargów. Nie uruchomiono zapowiadanych: budowy Mostu Północnego czy odbudowy Pałacu Saskiego.
Sam Kaczyński za jedno z najważniejszych osiągnięć swojej prezydentury uznawał rozbicie tzw. “układu warszawskiego”, czyli istniejącej rzekomo sieci nieformalnych powiązań rządzącej miastem koalicji Platformy Obywatelskiej (wcześniej Unii Wolności) i Sojuszu Lewicy Demokratycznej z lokalnymi biznesmenami, w ramach której dochodziło do ustawianych przetargów na głośne inwestycje. Jako symbol “układu warszawskiego” kreowano byłego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego. Na tle walki Kaczyńskiego z domniemanym układem doszło do ostrego konfliktu między lokalnymi strukturami Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Co ciekawe, po wyrzuceniu z klubu PO w Radzie Warszawy osób kojarzonych z “układem warszawskim” i założeniu przez nich Samorządowego Klubu Radnych Miasta Warszawy klub ten stał się nieformalnym koalicjantem PiS w radzie miasta – bez jego poparcia nie byłoby możliwe np. zatwierdzanie absolutorium dla prezydenta Kaczyńskiego.
Wybory prezydenckie 2005
W marcu 2005 Lech Kaczyński jako pierwszy zgłosił swoją chęć wystartowania w wyborach prezydenckich z ramienia PiS stając się liderem sondaży. Bardzo dynamiczna kampania dała mu początkowo bardzo wysokie poparcie. Wyprzedził w rankingach znanego kardiochirurga Zbigniewa Religę. Precyzyjnie rozegrane wejście do kampanii marszałka Sejmu, Włodzimierza Cimoszewicza, spowodowało, że Lech Kaczyński spadł w lipcu na drugie miejsce w badaniach opinii. Po rezygnacji Cimoszewicza we wrześniu prezydent Warszawy nie odzyskał pozycji lidera, bo tę zajął w sondażach wicemarszałek Sejmu, Donald Tusk, występujący z ramienia PO.
Jesienią Kaczyński zaczął powolną pogoń za Tuskiem w sondażach, co było możliwe dzięki prowadzeniu bardzo aktywnej kampanii. Kandydat PO był przez PiS oskarżany o nadmierny liberalizm. Niespodziewane zwycięstwo PiS z wyborach parlamentarnych tym bardziej zwiększyło szanse prezydenta Warszawy. W pierwszej turze wyborów prezydenckich Kaczyński zajął drugie miejsce po Tusku otrzymując 33% głosów. W ostatniej rozgrywce prezydent Warszawy zdobył poparcie środowiska Radia Maryja, Samoobrony oraz PSL, co przechyliło szalę na jego stronę. W drugiej turze 23 października 2005 Lech Kaczyński otrzymał 8 257 468 głosów, co stanowiło 54,04% głosujących. Pewien wpływ na wynik wyborów miała też kampania, jaką za przyzwoleniem sztabu Lecha Kaczyńskiego rozpoczął Jacek Kurski, spekulując publicznie w piśmie Angora na temat członkostwa dziadka Tuska w Wehrmachcie. Zmobilizowało to na rzecz Kaczyńskiego antyniemiecki elektorat szczególnie silny na wschodzie i centrum kraju.
[Źródło: Wikipedia]

fajny dałnie jesteś
Sama jesteś downem głąbiu jeden, chcialabyś miec taką biografie!!!
nie doczytałam sie czy Pan Prezydent zna jakieś obce języki
Prosta, prostacka strona pewnie tak samo jak i ludzie ją prowadzący. Pozdrowienia dla Naszego Prezydenta – Polaka.
faktycznie biografia napisana przez “redaktora” przepełnionego miłością
“..byłego żołnierza AK..” “..jesienią Kaczyński zaczął powolną pogoń za Tuskiem w sondażach,..
“…Pewien wpływ na wynik wyborów miała też kampania, jaką za przyzwoleniem sztabu Lecha Kaczyńskiego rozpoczął Jacek Kurski, spekulując publicznie w piśmie Angora na temat członkostwa dziadka Tuska w Wehrmachcie. Zmobilizowało to na rzecz Kaczyńskiego antyniemiecki elektorat szczególnie silny na wschodzie i centrum kraju….”
“…czyli istniejącej rzekomo sieci nieformalnych powiązań rządzącej miastem koalicji Platformy Obywatelskiej (wcześniej Unii Wolności) i Sojuszu Lewicy Demokratycznej z lokalnymi biznesmenami, w ramach której dochodziło do ustawianych przetargów na głośne inwestycje. Jako symbol “układu warszawskiego” kreowano byłego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego….”
Czemu Polacy nie potrafią szanować Polaka, wolicie Niemca ??
no ja tez wlasnie nie doczytalam sie…jakie jezyki obce zna p.prezydent…jego malzonka ponoc biegle mowi po anglielsku,francusku i rosyjsku….moze powinna zaczac dawac mu korepetycje jakies xd
Artykuł 7 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Pracownicy administracji państwowej oraz wszystkie osoby, którym powierzono obowiązki wynikające z przepisów Konstytucji mają obowiązek działać zgodnie z obowiązującym prawem zgodnym z prawem zapisanym w Konstytucji a przekroczenie uprawnień lub nie wykonanie obowiązków przez te osoby jest przestępstwem a więc także wydanie komuś polecenia lub wykonanie polecenia sprzecznego z prawami zwartymi w Konstytucji jest przestępstwem.
***
Plan można zawsze zmienić podobnie jak Ustawę Budżetową jednak plan może pozostać taki jaki zapisano w Ustawie a można i trzeba starać się osiągnąć dodatni budżet a zacząć trzeba od takich działań, które przyniosą zyski jak na przykład wyprodukowanie pieniędzy na zakup towarów od rolników, sadowników i innych producentów towarów krajowych przekazując te towary do państwowych szpitali, stołówek szkolnych i wszelkich państwowych placówek zajmujących się odpłatną lub bezpłatną pomocą ludności przebywającej na terenie kraju.
****
Kraj czyli Ojczyzna a więc cały majątek państwowy jest współwłasnością narodu a więc i Twoją a złodzieje okradali Ciebie z części tego majątku i chcą nas okraść z reszty uchwalając deficytowe budżety czyli zadłużając nas czyli nasze państwo a następnie ogłaszając bankructwo państwa by je przekazać prywatnym właścicielom a po okradzeniu nas z majątku proponują nam eutanazję i sprzedaż naszych ciał na części zamienne.
Bardzo, bardzo ciekawa biografia.
Jedno pytanie.
Gdzie konkrety???
O znacznej części naszych Obywateli napiszę podobną, a może lepszą biografię.
Żałosne.
Do polak mały.
Tutaj:
Lech Aleksander Kaczyński (ur. 18 czerwca 1949 w Warszawie) – obecny Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, prezes Najwyższej Izby Kontroli w latach 1992-1995, minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka w latach 2000-2001, prezydent Warszawy w latach 2002-2005, polityk centroprawicowy, współzałożyciel partii Prawo i Sprawiedliwość i jej pierwszy prezes.
Doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny UG i UKSW, specjalista w zakresie prawa pracy. Brat bliźniak prezesa Rady Ministrów, Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego.Spis treści [ukryj]
Wykształcenie
Lech Kaczyński jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1980 uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Gdańskim z zakresu prawa pracy. W 1990 uzyskał stopień doktora habilitowanego rozprawą pt. Renta socjalna. Był profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Gdańskiego (1996-1999), a od 1999 Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (obecnie na urlopie).
Działalność polityczna
Opozycja demokratyczna
Urodzony w rodzinie byłego żołnierza AK Rajmunda Kaczyńskiego i bojowniczki Szarych Szeregów Jadwigi Kaczyńskiej z domu Jasiewicz. Kaczyński był przez całe życie związany z opozycją demokratyczną i antykomunistyczną. W 1968 był uczestnikiem wydarzeń marcowych. Od grudnia 1976 był współpracownikiem kierowanego przez Zbigniewa Romaszewskiego Biura Interwencji Komitetu Samoobrony Społecznej KOR. Prowadził szkolenia z zakresu prawa pracy dla robotników. Od 1978 działał w Wolnych Związkach Zawodowych. W sierpniu 1980 był doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej. Jako prawnik był autorem części zapisu porozumień sierpniowych. Był szefem Biura Interwencyjnego, kierownikiem Biura Analiz Bieżących MKZ.
W 1981 został delegatem gdańskiego NSZZ Solidarność na I Zjazd Krajowy Delegatów NSZZ Solidarność, wybrany członkiem Komisji Programowej. Przewodniczył zespołowi do spraw uregulowania stosunków z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą. W czasie stanu wojennego był internowany w Strzebielinku od grudnia 1981 do października 1982. Od 1983 brał udział w posiedzeniach Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, od stycznia 1986 członek TKK, członek Regionalnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność w Gdańsku. W latach 1987-1989 był sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność.
Przez lata był bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy – lidera Solidarności i późniejszego prezydenta Polski. Od grudnia 1988 był członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie.
Od lutego do kwietnia 1989 brał udział w obradach Okrągłego Stołu (gdzie zasiadał w zespole do spraw pluralizmu związkowego) oraz w tajnych naradach w Magdalence. Od kwietnia 1989 był członkiem Prezydium Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ Solidarność. W maju 1990 został wybrany pierwszym wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. Zrezygnował z funkcji po przegranej walce z Marianem Krzaklewskim o fotel przewodniczącego Solidarności w lutym 1991.
Współpraca z Porozumieniem Centrum
Był senatorem I kadencji (1989-1991) i członkiem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Był również posłem na Sejm I kadencji (1991-1993) z listy Porozumienia Centrum (nigdy nie będąc formalnie jego członkiem). Od marca do października 1991 był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy nadzorującym pracę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z pracy w Kancelarii odszedł po konflikcie z Wałęsą i szefem jego gabinetu Mieczysławem Wachowskim. Od początku krytykował Tadeusza Mazowieckiego za tzw. politykę grubej kreski. Postulował lustrację i dekomunizację w życiu publicznym.
Był kandydatem na urząd Prezydenta Polski w wyborach w 1995. Zrezygnował jeszcze przed wyborami, 30 października, zgłaszając gotowość poparcia każdego, kto – jego zdaniem – miał szansę pokonać Lecha Wałęsę. Kaczyński wymienił wówczas Hannę Gronkiewicz-Waltz, Jana Olszewskiego, a także Jacka Kuronia.
Prezes Najwyższej Izby Kontroli
Od lutego 1992 do czerwca 1995 pełnił funkcję prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Minister Sprawiedliwości
W czerwcu 2000 zastąpił Hannę Suchocką na stanowisku ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka oraz prokuratora generalnego. Dał się poznać jako rzecznik surowych kar wobec przestępców, co przyczyniło się do wzrostu jego popularności w społeczeństwie. Stał się drugim najpopularniejszym politykiem polskim po prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim.
Prawo i Sprawiedliwość
Lech Kaczyński
W 2001 stanął na czele Prawa i Sprawiedliwości, nowej partii prawicowej, powstałej na bazie dawnego Porozumienia Centrum i niektórych secesjonistów z Akcji Wyborczej Solidarność, którą współtworzył wraz z bratem Jarosławem Kaczyńskim. Wiosną 2002 doprowadził do zjednoczenia Prawa i Sprawiedliwości z partią Kazimierza Michała Ujazdowskiego – Przymierzem Prawicy. Był prezesem w latach 2001-2003 (następnie pełnił funkcję prezesa honorowego). Wystąpił z partii podczas II Kongresu Prawa i Sprawiedliwości, który miał miejsce 3 czerwca 2006. Swoją decyzję uzasadniał tym, że “jako prezydent Rzeczypospolitej musi odrzucić wszelki partykularyzm”, dodając że “rezygnuje z członkostwa w partii, ale nie z idei, która ich (zwolenników PiS) połączyła – Prawa i Sprawiedliwości (albo “prawa i sprawiedliwości”).
Prezydent Warszawy (2002-2005)
Od 18 listopada 2002 do 22 grudnia 2005 roku był prezydentem miasta stołecznego Warszawy wybranym w pierwszych wyborach bezpośrednich w dniach 27 października i 10 listopada 2002 roku z ramienia PiS. W pierwszej turze otrzymał 49,58% głosów, w drugiej zaś pokonał kandydata koalicji SLD i UP Marka Balickiego uzyskując 70,54% głosów. Lech Kaczyński złożył mandat na sesji Rady miasta stołecznego Warszawy 22 grudnia 2005 – w przeddzień objęcia urzędu Prezydenta RP. Dopiero 8 lutego 2006 roku uchwałą Rady stwierdzono jego wygaśnięcie.
Opinie na temat jego rządów w Warszawie były od początku podzielone. Za najważniejszy sukces uznano przede wszystkim poprawę stanu bezpieczeństwa w mieście (spadek liczby zanotowanych przestępstw, dofinansowanie i wzmocnienie patroli straży miejskiej). Podczas jego kadencji obchodzono 60. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Obchodom nadano odświętny wymiar. Przy tej okazji prezydent otworzył w lipcu 2004 Muzeum Powstania Warszawskiego, co również uznano za sukces Kaczyńskiego. Władze Warszawy chwalono również za otwarcie Wydziałów Obsługi Mieszkańców.
Z drugiej strony działania władz miasta wywoływały wiele kontrowersji. Jako prezydent miasta Kaczyński w 2004 i 11 czerwca 2005 zabronił przejścia Paradzie Równości ulicami Warszawy, co wywołało kontrowersje związane ze zgodnością tego postanowienia z konstytucją oraz zarzut homofobii ze strony środowisk LGBT. Kaczyński początkowo tłumaczył odmowę obroną publicznej moralności, później zaś brakami formalnymi oraz tym, iż tego samego dnia w Warszawie odbywa się uroczyste odsłonięcie pomnika Stefana Roweckiego “Grota”, pierwszego Komendanta Głównego Armii Krajowej. Tydzień później wydał zezwolenie na organizowaną przez Młodzież Wszechpolską Paradę Normalności, która była odpowiedzią wszechpolaków na Paradę Równości. 18 stycznia 2006 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis Prawa o ruchu drogowym, na który prezydent Kaczyński powołał się, zabraniając demonstracji, jest niezgodny z Konstytucją w takim zakresie, w jakim narusza on wolność do zgromadzeń (Dz. U. z 2006 r. Nr 17, poz. 141). 5 grudnia 2006 Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu rozpoczął proces w sprawie zakazu Parady Równości. Wyrok Trybunału został ogłoszony 3 maja 2007. Trybunał uznał, że decyzja władz miasta była sprzeczna z punktami 11, 13 i 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.[1]
Poza tym krytykowano zastój w inwestycjach, brak planów zagospodarowania przestrzennego czy unieważnianie kolejnych przetargów. Nie uruchomiono zapowiadanych: budowy Mostu Północnego czy odbudowy Pałacu Saskiego.
Sam Kaczyński za jedno z najważniejszych osiągnięć swojej prezydentury uznawał rozbicie tzw. “układu warszawskiego”, czyli istniejącej rzekomo sieci nieformalnych powiązań rządzącej miastem koalicji Platformy Obywatelskiej (wcześniej Unii Wolności) i Sojuszu Lewicy Demokratycznej z lokalnymi biznesmenami, w ramach której dochodziło do ustawianych przetargów na głośne inwestycje. Jako symbol “układu warszawskiego” kreowano byłego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego. Na tle walki Kaczyńskiego z domniemanym układem doszło do ostrego konfliktu między lokalnymi strukturami Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Co ciekawe, po wyrzuceniu z klubu PO w Radzie Warszawy osób kojarzonych z “układem warszawskim” i założeniu przez nich Samorządowego Klubu Radnych Miasta Warszawy klub ten stał się nieformalnym koalicjantem PiS w radzie miasta – bez jego poparcia nie byłoby możliwe np. zatwierdzanie absolutorium dla prezydenta Kaczyńskiego.
Wybory prezydenckie 2005
W marcu 2005 Lech Kaczyński jako pierwszy zgłosił swoją chęć wystartowania w wyborach prezydenckich z ramienia PiS stając się liderem sondaży. Bardzo dynamiczna kampania dała mu początkowo bardzo wysokie poparcie. Wyprzedził w rankingach znanego kardiochirurga Zbigniewa Religę. Precyzyjnie rozegrane wejście do kampanii marszałka Sejmu, Włodzimierza Cimoszewicza, spowodowało, że Lech Kaczyński spadł w lipcu na drugie miejsce w badaniach opinii. Po rezygnacji Cimoszewicza we wrześniu prezydent Warszawy nie odzyskał pozycji lidera, bo tę zajął w sondażach wicemarszałek Sejmu, Donald Tusk, występujący z ramienia PO.
Jesienią Kaczyński zaczął powolną pogoń za Tuskiem w sondażach, co było możliwe dzięki prowadzeniu bardzo aktywnej kampanii. Kandydat PO był przez PiS oskarżany o nadmierny liberalizm. Niespodziewane zwycięstwo PiS z wyborach parlamentarnych tym bardziej zwiększyło szanse prezydenta Warszawy. W pierwszej turze wyborów prezydenckich Kaczyński zajął drugie miejsce po Tusku otrzymując 33% głosów. W ostatniej rozgrywce prezydent Warszawy zdobył poparcie środowiska Radia Maryja, Samoobrony oraz PSL, co przechyliło szalę na jego stronę. W drugiej turze 23 października 2005 Lech Kaczyński otrzymał 8 257 468 głosów, co stanowiło 54,04% głosujących. Pewien wpływ na wynik wyborów miała też kampania, jaką za przyzwoleniem sztabu Lecha Kaczyńskiego rozpoczął Jacek Kurski, spekulując publicznie w piśmie Angora na temat członkostwa dziadka Tuska w Wehrmachcie. Zmobilizowało to na rzecz Kaczyńskiego antyniemiecki elektorat szczególnie silny na wschodzie i centrum kraju.
najbardziej intersujące są wzmianki o rodzicach i wiem że ktoś wychowany w takich tradycjach jest gotów duzo zrobić dla POLSKI, nieważne co skończył iloma językami mówi ważne co mu przekazali rodzice a rodzice przekazali mu na 100% miłość do OJCZYZNY. A ze wiąze sie to z nienawiścią do ruskich i brakiem zaufania do niemców i francuzów … taką mieliśmy historię i niestety nic sie nie zminiło .te kraje nigdy nie bedą naszymi przyjacółmi mimo iż niektóre media ( własność zachodznia) taką tezę propagują i próbują stłumić w Polakach polskość na rzecz kospolityzmu .
Gdy L. Kaczyński zajmował stanowisko profesora nadzwyczajnego to tytuł profesora mu się należał. Teraz stanowiska tego nie zajmuje i ten tytuł jest bezpodstawny.Do tytułu profesora ma prawo (dożywotnio) profesor mianowany,a takim L.Kaczyński nie jest. Zatem tytułowanie L. Kaczyńskiego “profesorem” jest dużym lizusostwem.
Gdy L. Kaczyński zajmował stanowisko profesora nadzwyczajnego to tytuł profesora mu się należał. Teraz stanowiska tego nie zajmuje i ten tytuł jest bezpodstawny.Do tytułu profesora ma prawo (dożywotnio) profesor mianowany,a takim L.Kaczyński nie jest. Zatem tytułowanie L. Kaczyńskiego “profesorem” jest dużym lizusostwem.