01
gru
07

Bartosz Węglarczyk o żenadzie

Żenada goni żenadę (Blog Bartka Węglarczyka, 2007 – 12 – 01)
Ktoś powinien powstrzymać prezydenta. Nie mam pojęcia, kto w Kancelarii Prezydenta ma odwagę powiedzieć cokolwiek prezydentowi. Może żona? Albo matka? Ktoś powinien w końcu wytłumaczyć panu prezydentowi, że się po prostu ośmiesza.

W piątek wieczorem w TVP, w czasie najwyższej oglądalności, prezydent raczył poinformował naród o tym, że spotyka się z szefem MON:

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w piątek, że ze względu na obowiązki konstytucyjne, musi wyznaczyć kolejny termin spotkania z szefem MSZ . “Jest wola tego rodzaju spotkania” – dodał. Ma też nadzieję, że współpraca z rządem ułoży się dobrze.

“Muszę wyznaczyć ten termin, bo są konstytucyjne obowiązki w sferze polityki zagranicznej” – powiedział Lech Kaczyński w piątkowym wywiadzie dla TVP1, pytany o spotkanie z Radosławem Sikorskim (za PAP)

Nie słyszałem o kraju cywilizowanym, w którym głowa państwa uważa za stosowne organizować sobie wywiad w państwowej telewizji w czasie najwyższej oglądalności, by poinformować naród, że spotka się z ministrem, bo tak mu nakazuje konstytucja.

Cała sprawa niechęci prezydenta do Radka Sikorskiego przekroczyła granice absurdu i śmieszności. Pan prezydent przy nie bierności, lecz z poparciem swych doradców (wystarczy popatrzeć na czerwonego z wściekłości ministra Kamińskiego machającego faksem od Sikorskiego) zachowuje się jak – używając słów min. Kamińskiego – mała dziewczynka, która obraziła się za to, że ktoś jej zabrał zabawki.

Fakt, że sprawa tego, jak minister załatwia sobie spotkanie z prezydentem, stała się dominującym newsem w polskiej polityce od dwóch dni i że Pałac Prezydencki uważa ten temat za absolutnie priorytetowy, przedstawia Polskę jako republikę bananową.

Bo właśnie w republikach bananowych, jakiś azjatyckich quasi-dyktaturach czy młodych afrykańskich semi-demokracjach politycy z najwyższych kręgów władzy uważają, że o swych nastrojach trzeba informować naród w telewizji. Oczywiście w co drugim zdaniu powtarzać słowa “demokracja” i “konstytucja” przez wszystkie przypadki, żeby podkreślić, że stan wyjątkowy nam naprawdę nie grozi. Jakbyśmy byli w jakim Chile gdzieś około roku 1975, albo w Warszawie w przededniu zamachu majowego.

Czekam, aż prezydent uspokoi teraz nas wszystkich, że kodeks karny nie przewiduje kary śmierci za obrażanie głowy państwa. – Nie rozstrzelamy pana Radka Sikorskiego, bo my przestrzegamy konstytucji i prawa – mógłby powiedzieć z poważną miną minister Kamiński na pilnie zwołanej konferencji prasowej.

Próbowałem wczoraj tłumaczyć dziennikarzowi BBC, o co w tym sporze chodzi. Nie udało się, bo dziennikarz co i rusz pytał, czy dobrze rozumie, że ta sprawa ma więcej wspólnego z psychiatrią, niż z polityką.

Czuję się zażenowany zachowaniem głowy państwa. To, że Lech Kaczyński może powoli zacząć zapominać o drugiej kadencji i zacząć pisać pamiętniki, to jego prywatny problem. To, że on sam i jego otoczenie pozwalają na to, by Pałac Prezydencki przypominał coraz bardziej Ministerstwo Dziwnych Kroków, to problem nas wszystkich.


3 Odpowiedzi do “Bartosz Węglarczyk o żenadzie”


  1. 1 Luciano
    grudzień 2, 2007 o 11:27 am

    Sikorski gdy byl Vice MSZ mowil:
    “Polska nie jest republika bananowa.” Ciekawe czy dalej tak sadzi?

  2. 2 Sailor
    grudzień 6, 2007 o 8:54 pm

    Przyszedl mi do glowy pomysl zwiazany z metamorfoza vice premiera Pawlaka.
    Czy w ramach konstytucyjnego obowiazku, jakim niezaprzeczalnie jest reprezentowanie interesu panstwa, premier Pawlak nie moglby sie zakrasc do Palacu Prezydenckiego, by glosnym SIO uwolnic nas od Prezydenta Nie Wszystkich Polakow?
    I nie jest tu ukryte nasmiewanie sie z vice premiera, bo musze przyznac, ze obserwacja i przysluchiwanie sie jego wypowiedziom z okresu kontytuowania sie nowego rzadu, niejednokrotnie wywolywala u mnie odruch siegania po czapke w celu uchylenienia jej.
    Czuc bylo czescia Europy na zachod od Odry – gdzie mieszkam.

  3. grudzień 10, 2007 o 2:16 pm

    marzę o dniu, kiedy będziemy mieć prezydenta, którego nie będziemy musieli się wstydzić…

    i czasem zastanawiam się, czy nie ma jakiś mechanizmów, które mogłyby nas od niego uwolnić juz dzis? bo jesli trzeba zbierać podpisy to ja chętnie…

    sailor: Pawlak bardzo często ostatnio mnie pozytywnie zaskakuje.. i nawet juz tak nie gęga jak to miał w zwyczaju…, szkoda, że tych, którym chce się uczyc fachu w naszej polityce jest tak niewielu…


Dodaj komentarz




Napisz do nas!

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket Jeżeli masz ciekawe informacje na temat działalności Lecha Kaczyńskiego lub jego otoczenia – a nie znalazłeś ich na tym blogu – prześlij nam link – albo napisz sam artykuł, a my go opublikujemy l.kaczynski.watch@gmail.com

 

grudzień 2007
P W Ś C P S N
« lis   lut »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Blog Stats

  • 37,120 hits