29
lis
07

Nominacja Anny Fotygi

Pacynka z pałacu (Azrael, http://azraelk.wordpress.com, 2007 – 11 – 29)

Anna Fotyga, według przecieków, jakie uzyskała „Rzeczpospolita”, ma otrzymać nominację na stanowisko szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego.
Informacja z tych, jak się to mówiło w slangu tak zwanej IV RP – porażających.
Fotyga ma zostać, przynajmniej formalnie, szefową i Michała Kamińskiego, który zajmuje się wizerunkiem medialnym obecnego prezydenta, i Macieja Łopińskiego, szefa jego gabinetu, oraz ministra Draby, który zajmuje się kwestiami prawnymi.
Zadaniem Fotygi, jak się przypuszcza, będzie tworzenie ALTERNATYWNEGO ośrodka kształtowania polityki zagranicznej. Dla kogo i czego alternatywnego – nie trudno zgadnąć.

Sukcesy Anny Fotygi z czasów jej szefowania MSZ są znane szeroko – są równie porażające, jak jej oczy, zawsze szeroko otwarte i zdumione.

Anna Fotyga postrzegana była, w zależności od tego, z której trony się na nią patrzy – jako polityk znakomity, świetny minister spraw zagranicznych, twardy negocjator, sprawny administrator resortu, człowiek kompetentny.
Wiadomo oczywiście kto tak o niej mówił…

Z drugiej strony – padały opinie zupełnie inne – że jest nieudolna, słaba merytorycznie, niepotrafiąca wyartykułować swojego zdania, mająca problemy z komunikacją werbalną, a także – problemy z relacjami międzyludzkimi. Że jest wprost autystyczna i zagubiona, jak przysłowiowe dziecko we mgle.

Na szczycie brukselskim, przy słynnych dyskusjach o pierwiastku, którego mieliśmy nie oddawać, jak kiedyś guzika, doszło do konfliktu pomiędzy Fotygą a polskimi negocjatorami – Markiem Cichockim i Ewą Ośniecką – Tamecką. Wszyscy oczywiście zaprzeczali, ale po powrocie do Polski Marek Cichocki
zamilkł na kilka miesięcy, a Ewa Ośniecka – Tamecka, drugi szerpa, złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Jeszcze przed szczytem odbyło się nieformalne spotkanie szefów dyplomacji Unii Europejskiej w Luksemburgu, gdzie Anna Fotyga nie tylko się skompromitowała, lecz również rozwaliła polską strategię negocjacyjną. Z inspiracji Lecha Kaczyńskiego polskie postulaty wprowadzenia do mandatu systemu głosowania zostały uzupełnione o zupełnie przedziwne inne sprawy, które do tego ujawniły indolencję minister na temat procedur i prawa Unii. Jej wystąpienie zostało przyjęte jak przemówienie człowieka z innej planety. Cichocki ponoć rwał sobie włosy z głowy.

Warto może wspomnieć inne sprawy Pani Fotygi, typu odkładanie decyzji w resorcie „na Święty Nigdy”, brak polskich ambasadorów na kilkudziesięciu placówkach, brak reakcji na działania innych dyplomacji lub reakcje gwałtowne, histeryczne, nieznajomość na przykład zapisów traktatowych z naszymi sąsiadami (słynne pomylenie dwóch umów z Niemcami).

Fotyga nie jest więc politykiem sprawnym. Jest ona wpisana w strategię działalności opozycyjnej Prawa i Sprawiedliwości. Jest tylko maskotką i przykrywką dla działań prawdziwego szefa – Jarosława Kaczyńskiego

Fotyga ma firmować nie tylko prezydencką politykę zagraniczną – lecz wręcz alternatywny ośrodek władzy wykonawczej, taki kontr rząd dla gabinetu Donalda Tuska. Kierowany zdalnie przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Jest to nad wyraz groźne dla stabilizacji państwa i dla wizerunku Polski za granicą. Tworzenie w Dużym Pałacu pisowskiego „rządu na uchodźstwie” jest na dłuższą metę nie do przyjęcia.
Było wiadome, że kohabitacja prezydenta i nowego premiera, z powodów zarówno politycznych, jak i charakterologicznych Lecha Kaczyńskiego (i jego brata) – będzie trudna. Jak widać, Kaczyński nie słucha swoich doradców, w tym Kamińskiego, lecz wypełnia zadania na rzecz prawdziwego ośrodka władzy – i zamiast nominować na szefa swojej kancelarii polityka koncyliacyjnego, sprawnego i mogącego być pomostem pomiędzy nim a Donaldem Tuskiem – wybrał wariant konfrontacyjny.

Donald Tusk składa deklaracje, że będzie się konsultował z Lechem Kaczyńskim w sprawach ważnych dla państwa. Ale Kaczyński i jego otoczenie zapowiada kontynuowanie swojej linii twardej i konfrontacyjnej polityki, na przykład wobec Rosji. Należy więc przypuszczać, że takie sytuacje, jak w przypadku polskiej deklaracji nie blokowania Rosji w rozmowach z OECD – będą się powtarzały. Tusk ogłosił swoją inicjatywę – a Lech Kaczyński został tylko poinformowany. I premier wyraźnie oświadczył, że zapisy konstytucyjne należy odczytać następująco – rząd i premier i kreują odpowiadają za polską politykę zagraniczną – prezydent – reprezentuje kraj.

Nie od dziś wiadomo, że Lech Kaczyński nie najlepiej potrafi dobierać sobie ludzi. Urbański, Krawczyk, kokainista Piłka, teraz Fotyga… brak umiejętności doboru współpracowników skazuje Kaczyńskiego na poważne problemy w przyszłości.

Reelekcja Kaczyńskiego, która jest marzeniem… jego brata, jest wielce wątpliwa. Badania sondażowe wskazują, że jego prezydenturę ocenia dobrze niewiele ponad 20% badanych – natomiast elektorat negatywny – to grubo powyżej 50%. I te wyniki są stabilne. I zamiast podejmować kroki, które pozwoliłyby przywrócić Kaczyńskiemu obraz polityka z czasów kampanii wyborczej roku 2005 – otwartego, dystyngowanego, ale jednocześnie przyjaznego – zamyka się w skorupie i oddziela, poprzez takich ludzi, jak Fotyga, od społeczeństwa.

Kaczyński nie ma praktycznie żadnych szans – zarówno teraz, w kształtowaniu polityki, i wewnętrznej i zagranicznej – jak i w przyszłości – jeżeli chodzi o reelekcję.

Azrael


0 Odpowiedzi do “Nominacja Anny Fotygi”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz