Archiwum dla listopad 22nd, 2007

22
lis
07

Terlikowski o nowym obliczu prezydentury

Prezydent obsadzony w roli szwarccharakteru (“Rzeczpospolita, 2007 – 11 – 22)

Do odwracania uwagi od problemów, z jakimi przyjdzie się mierzyć nowemu rządowi, potrzebny jest jasno zdefiniowany przeciwnik – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”

Apele o miłość i współpracę, nawoływanie do zgody narodowej, a nawet proklamowanie „dnia radości” po zakwalifikowaniu się Polaków do mistrzostw Europy – wszystko to ma budować dobrą atmosferę wokół nowego rządu. A jest to działanie tym skuteczniejsze, im korzystniej kontrastuje z PR-owskimi działaniami poprzedniej ekipy, które, jeśli wejdą do podręczników marketingu politycznego, to raczej jako antyprzykłady.

Trudno jednak się spodziewać, by uśmiechy, polityczne homilie i wystudiowane spotkania wystarczyły nowej ekipie na kilka lat. Jak pokazał przykład Kazimierza Marcinkiewicza – który jest polskim mistrzem w dziedzinie autokreacji – mediom i ich widzom (czyli wyborcom) spektakl z premierem w roli głównej po kilku miesiącach zaczyna się nudzić. A jeśli brakuje w nim starcia, konfliktu czy choćby jednoznacznie czarnych charakterów, które przeszkadzają „jasnej stronie mocy” w budowaniu lepszej rzeczywistości – to jeszcze szybciej.

Dlatego do podtrzymania oglądalności i odwracania uwagi od problemów, z jakimi przyjdzie się mierzyć nowej ekipie, potrzebny jest jasno zdefiniowany przeciwnik. Określić go można jako ciemną stronę mocy albo ostrożniej – rewers pozytywnego i kochanego premiera. To on będzie negatywnym bohaterem, na którego tle pełne dobra nastawienie Donalda Tuska będzie jeszcze lepiej widoczne, a jego wady czy klęski staną się tylko ceną, jaką płacimy za to, by ponownie nie dopuścić do władzy sił negacji. Ta rola została już zresztą (przez publicystów i dziennikarzy) przyznana. Odgrywa ją, choć nie bez własnych niewątpliwych zasług, prezydent Lech Kaczyński.

Czytaj dalej ‘Terlikowski o nowym obliczu prezydentury’