Archiwum dla listopad 4th, 2007

04
lis
07

“Umiłowanie prawa” Lecha Kaczyńskiego

Jako członek i nie-członek (tekst z dnia 2 września 2007 roku)

———————————————————–

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Prezydent RP Lech Kaczyński nie ma zamiaru wykonywać nałożonego na niego w Konstytucji obowiązku powoływania sędziów albo przynajmniej z wykonaniem tego obowiązku zwleka. Takie podejście do obowiązków nie jest jednak w przypadku Lecha Kaczyńskiego wyjątkiem, a raczej regułą. Czasem jak zobaczymy na poniższym przykładzie dotyka to kieszeni podatników i rodzi niejasne sytuacje.

Czytaj dalej ‘“Umiłowanie prawa” Lecha Kaczyńskiego’

04
lis
07

Marek Siwiec o Lechu Kaczyńskim

Europoseł z ramienia SLD, Marek Siwiec tłumaczy, dlaczego Lech Kaczyński nie przemówi na inauguracji nowego Sejmu;

Gdzie brat nie może tam brata pośle

Nie ma wielkiej tajemnicy w tym, że prezydent nie chce przemawiać w Sejmie. Powodów takiej decyzji jest kilka.

Prezydent musiałby wystąpić w bezpośrednim sąsiedztwie brata, a tego Lech i Jarosław starają się unikać. Siłą rzeczy premier zechce przemówić składając dymisję rządu, trudno więc oczekiwać, że na jego tle prezydent powie coś nowego. Zresztą konstytucja określa, że jedynym sposobem występowania prezydenta w Sejmie jest orędzie, które nie podlega parlamentarnej dyskusji. Zupełnie inaczej w Senacie, gdzie brata już nie będzie i zapewne dopiero tam usłyszymy, co głowa państwa myśli o zwycięzcach ostatnich wyborów.

Przed Lechem Kaczyńskim stoi dziś bardzo trudne zadanie. Albo będzie wierny linii partii, co oznacza konfrontację z nowym rządem, albo będzie poszukiwał jakiejś zgody, co z kolei nie spodoba się w PiS-ie. Tak źle i tak niedobrze, a już za trzy lata ponowne wybory prezydenckie i nawet wybitni stratedzy PiS-u dostrzegli, że samym apelem z Torunia nie da się ich wygrać. Tak czy inaczej, będzie ciekawie.

Nie wykluczone, że powód jest inny.

Może mają tylko jedno przemówienie? A może po prostu obawia się spojrzeć w twarz Donaldowi Tuskowi? Ale przecież w Senacie marszałkiem zostanie nie mniej znienawidzony Bogdan Borusewicz…

[Źródło: blog MS]

04
lis
07

Strażnik Konstytucji i prawa – lamie je

Lecha Kaczyńskiego może zostać odwołany z funkcji prezydenta RP tylko jeżeli złamie zapisy Konstytucji RP -lub dopuści się przestępstwa pospolitego lub karno – skarbowego.

Na Lechu Kaczyńskim ciąży prawomocny wyrok sądowy. Od roku 2004 – obecny prezydent uchyla się od wykonania tego wyroku. Świadczy to nie tylko o lekceważeniu prawa (LK jest doktorem prawa), lecz również – o tym, że uważa się za człowieka ponad wymogami państwa. Warto, aby się zastanowić – w jaki sposób zmusić go, aby zachowywał się godnie – tak jak tego oczekują obywatele.

Wychodzi na to, że przez ponad trzy lata Lech Kaczyński ignoruje prawo. Prezydent RP nie wykonał prawomocnego wyroku z powództwa cywilnego. Przypominam, że jest profesorem prawa.
Wyszperałem w Internecie, że Prezydent RP Lech Kaczyński nie opublikował jak dotąd przeprosin za zniesławienie Lecha Wałęsy i Mieczysława Wachowskiego, ani nie zapłacił 10 tys. zł na rzecz toruńskiej Fundacji Archiwum Pomorskie Armii Krajowej.

W połowie września 2004 r. Sąd Najwyższy odrzucił kasację wniesioną przez prawników L. Kaczyńskiego. Zgodnie z wyrokiem, miał przeprosić Wałęsę i Wachowskiego, którzy wspólnie wnieśli pozew w sądzie w Gdańsku. Przeprosiny miały się ukazać po miesiącu od uprawomocnienia wyroku – dwukrotnie w Radiu Zet oraz w “Gazecie Wyborczej”.

Lech Wałęsa i jego b. minister Mieczysław Wachowski poczuli się dotknięci wywiadem radiowym Lecha Kaczyńskiego z 18 czerwca 2001 r., w którym powiedział on, iż Wałęsa “dopuszczał się przestępstw”, a Wachowskiego nazwał “wielokrotnym przestępcą”.

Czy Prezydent RP może stawiać się ponad prawem? Jeżeli tak, to nie dziwi mnie “sprawa Sakiewicza”.

Redakcja

[Żródło: Salon24]

04
lis
07

Dlaczego powstała strona „Lech Kaczyński Watch”

Strona, na której mamy przyjemność Was powitać, jest przedsięwzięciem niezależnym, nie związanym z żadną siłą polityczną, organizacją czy fundacją. Nie jest także związana z żadnymi mediami, ośrodkami wpływu czy ośrodkami „agenturalnymi”. To jest całkowicie prywatna strona.

Wybory parlamentarne w październiku 2007 roku wprowadziły Polskę na drogę ku Europie. Wynik wyborów i jednoznaczna decyzja o odsunięciu Jarosława Kaczyńskiego i Prawa i Sprawiedliwości od rządów – została przyjęta przez większość obywateli z dużą ulgą.
Nowy rząd, który powstanie, jeżeli Lech Kaczyński i jego doradcy nie podejmą się obstrukcji prawnej i manipulacji – powinien zostać w ciągu najbliższych dwóch tygodni zaprzysiężony.

Lech Kaczyński, po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów, nie wystąpił ani razu z orędziem do Narodu, nie złożył gratulacji wygranej partii – nie podjął także konsultacji politycznych ze wszystkimi siłami politycznymi, co by sygnalizowało chęć współpracy z nowym rządem – i działanie na rzecz Polski i obywateli.
Duża część społeczeństwa traktuje postępowanie Lecha Kaczyńskiego jako lekceważenie obywateli, jako lekceważenie swoich obowiązków i działania, które mogą prowadzić do destabilizacji państwa. Jego zachowanie to precedens w nowoczesnej Europie, to zachowanie świadczące o tym, że nie rozumie praw i zwyczajów demokracji.

Strona „Lech Kaczyński Watch” ma ambicję monitorowania działań Lecha A. Kaczyńskiego i jego otoczenia politycznego. Będą tu zamieszczane informacje z jego działań, wystąpień, inicjatyw. Będą zamieszczane informacje z mediów mainstreamowych – jak i prywatne opinie.

Chcemy, aby nasz strona była stroną społeczną. Chcemy, aby nasi czytelnicy uczestniczyli w jej tworzeniu, aby dzielili się z nami swoimi przemyśleniami. Do kontaktów z nami służy podany z boku adres mailowy. Oczekujemy na Wasze informacje, wskazówki, przemyślenia, felietony.

No to – ruszamy

Redakcja