26
paź
08

Bal? Nie – gala! Pieśń patriotyczna? Nie – Maryla!

Skrzętnie uwijający się kreatorzy wizerunku Prezydenta RP przygotowują się niechybnie do kolejnej odsłony pospolitej rzeczywistości – z kim, jak i dlaczego (i to jest zasadnicze i najważniejsze pytanie) mamy do czynienia. Zbliżające się święto odzyskania niepodległości stanie się niewątpliwie dniem, który poza przewijającymi się komentarzami, odnoszącymi się do obchodów tej uroczystości, skieruje baczną uwagę na finał i reżyserię przedsięwzięcia organizowanego pod auspicjami Prezydenta RP.

Miał być bal, a na nim 55 głów państw. Najdoskonalsze fraki, cudowne balowe suknie pań, klasyczny taniec, kuluarowe rozmowy, podniosła atmosfera i pojawiające się na ustach wszystkich obecnych uczestników balu słowo – Polska. Jednym słowem wielka, światowa uroczystość ku czci jakże ważnego święta narodowego, tu w jednym z krajów, w środku Europy.

Balu nie będzie, 55 głów państw również. Nie będzie też fraków, ani też strojów balowych. Nie będzie też wielkiego i wyjątkowego wydarzenia odbijającego się echem w światowej prasie i międzynarodowych mediach. Ale, czyżby na pewno nie będzie?

Czyżby najdoskonalszy sztab fachowców, niezastąpionych doradców i wybitnych, a co najważniejsze oddanych specjalistów, nie zadbał o to, aby ten dzień nie został należycie dostrzeżony? Ależ absolutnie nie. Balu nie będzie, ale zapowiada się huczna, patriotyczna gala a pikanterii i odniesieniu się do patriotycznych instynktów Polaków, które 90 lat temu doprowadziły do odzyskania niepodległości nada nie kto inny jak…Maryla Rodowicz i jej…koncert pieśni patriotycznych.

Rozpoczęcie uroczystego koncertu z okazji 90 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości to patriotyczny spektakl „Jadą wozy kolorowe”. Rozwinięciem koncertu będzie – „Szparka sekretarka”. Zakończeniem patriotycznego spektaklu (z owacją na stojąco) i pompatyczną wymową słowa śpiewanego będzie „Sing-Sing” (z koleżków trzech, zostało dwóch, gdyż żelazny Ludwik nie doczekał w tych szeregach tejże rocznicy). Z racji nieobecności na balu/gali (czy jak zwał ten spektakl) sąsiadów z Rosji, piosenka „Marusia” zostaje chwilowo wstrzymana i wykreślona ze scenariusza niepodległościowego święta.

I tylko żal, smutek i nostalgia pozostaje, że wśród patriotycznych śpiewaków zabraknie barda IVRP – Rosiewicza, z nostalgicznie nuconą przez prawdziwych patriotów pieśnią „Z PiSem, PiSem, Polska Europy tygrysem”. Łza się w oku kręci, a w gardle rodzi się niemoc.

To będzie piękny bal/gala/koncert/uroczystość i tylko głośno się zastanawiam, co aż takiego złego zrobił w swym życiu obecnie nam panujący Pan Prezydent, że robią mu to jego (genialni) najbliżsi. Pytanie to , oczywiście czysto retoryczne.

Pozdrawiam z patriotyczną pieśnią “Małgośka” na ustach.

[Źródło: Mireks]

20
sie
08

Orędzie

Kolejna bitwa morska w szklance wody została wygrana przez prezydenta. On wygłosił orędzie. I odniósł zwycięstwo. Pyrrusowe. Zaiste, w dużym pałacu działa antyprezydencki układ. Skłania szefa do publicznych wystąpień na własnych warunkach. Wypadałyby fatalnie gdyby się dało jeszcze bardziej obniżyć jednocyfrowe notowania prezydenckiego poparcia społecznego. Nie bardzo to już jednak możliwe, to i skutki tego “zwycięstwa” nie będą chyba dla prezydenta tak dotkliwe, jak by mogły być.

Lech Kaczyński przy tym ujawnił się jako lider państw posowieckiej wschodniej Europy. Na ogół małe państwa unijne się doraźnie grupują wokół dużych. Nie bardzo jednak jest rozsądne kreowanie się na ich szefa dlatego, że się im wyświadczyło uprzejmość i zaoferowało własny samolot na wyjazd do Gruzji. Mali nie lubią być traktowani paternalistycznie.

Czytaj dalej ‘Orędzie’

08
maj
08

Warzecha o LK

“Ja jestem!” – Salon24, 2008 – 05 – 08, Łukasz Warzecha

„Ja jestem!” – dumnie, wyniośle i z miną wielce nadąsaną oznajmiła dziennikarzom w Sejmie minister Anna Fotyga (b. NMSZOCKZ), pytana, czemu nie pojawił się sam Lech Kaczyński. Od razu przypomniał mi się genialny skecz Laskowika i Smolenia z głębokiego Peerelu:

- Czy są jajka?

- Nie ma.

- A chleb?

- Nie ma.

- A…

- Nie ma.

- …

- Nie ma.

Chwila milczenia.

- A co jest?

- Ja jestem.

Czytaj dalej ‘Warzecha o LK’

11
kwi
08

Podpis pod ustawą

Prezydent bliżej ratyfikacji – “Rzeczpospolita, 2008 – 04 – 11

Prezydent Lech Kaczyński musi złożyć jeszcze jeden podpis, by traktat z Lizbony został przez Polskę przyjęty

Lech Kaczyński podpisał w środę ustawę upoważniającą go do ratyfikowania traktatu lizbońskiego.

Tydzień temu, po trzech tygodniach sporów między PiS a PO, ustawę uchwalił Sejm, a następnie Senat. Prezydent miał na jej podpisanie 21 dni, ale nie zwlekał.
[...]
Podpisana ustawa ma charakter techniczny i dopiero po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw zacznie się liczyć termin, jaki ma na ratyfkację głowa państwa. Konstytucja nie reguluje kwestii czasu, jaki ma na to prezydent, dlatego się przyjmuje, że na ostateczne złożenie podpisu Lech Kaczyński ma czas do 31 grudnia 2008 roku. To termin, w jakim kraje Unii Europejskiej zobowiązały się do ratyfikacji traktatu.

Prezydent, jeszcze w dniu uchwalenia ustawy przez Sejm, zapowiedział, że nie złoży podpisu pod traktatem, dopóki nie zostanie uchwalona ustawa pozwalająca mu blokować odstępstwa od traktatu. Chodzi o gwarancje ustawowe dla mechanizmu z Joaniny (zakłada korzystny dla Polski mechanizm blokowania decyzji w UE) i protokołu brytyjskiego (ogranicza stosowanie Karty praw podstawowych).

Na ratyfikację traktatu prezydent Lech Kaczyński ma czas do końca tego roku

Takie ustalenia zapadły między prezydentem a premierem Donaldem Tuskiem podczas spotkania w Juracie. Ten kompromis pozwolił PiS na poparcie ustawy ratyfikacyjnej w parlamencie. Zgodnie z nim rząd ma przygotować nowelizację ustawy o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach dotyczących Unii Europejskiej. Nad zmianami przepisów tzw. ustawy kompetencyjnej pracują równolegle Kancelaria Premiera, Kancelaria Prezydenta, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Klub PiS. Kilka dni temu prezydencki minister Andrzej Duda powiedział „Rz”, że w Kancelarii Prezydenta są przygotowane założenia gruntownych zmian w ustawie kompetencyjnej.

Z kolei Centrum Legislacyjne Rządu powołało zespół ekspertów w tej sprawie. Niewykluczone, że nowelizacja będzie wymagać zmian w konstytucji.

Od Redakcji:

Decyzja o podpisaniu ustawy nie ma żadnego znaczenia. Lech Kaczyński będzie odkładał podpisanie
(ratyfikację traktatu) do czasu, kiedy jego brat nie doprowadzi znów do spójności swojej partii.

A to może potrwać. Nie przewidujemy, aby podpis został złożony wcześniej, niż na jesieni.

10
kwi
08

Kolejne problemy Pana Lecha

Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za raport o WSI – Azrael, 2008 – 04 – 10

Ostatnie doniesienia gazety „Dziennik”, mające być jakoby przeciekiem z I. aneksu raportu Antoniego Macierewicza, z lutego 2007 (miały być następne) – zwróciły znów uwagę na służby specjalne, a właściwie na to, co z nich pozostało.

Raport został opublikowany po serii mniej lub bardziej kontrolowanych przecieków (słynna lista 300 polityków – agentów) i wywołał wielką burzę. W raporcie po raz pierwszy w dziejach wywiadu wojskowego demokratycznego państwa, zostały wymienione nazwiska szefów służb informacyjnych, nazwiska kilkuset oficerów pracujących w służbach, nawet do 2006 r. Czynnych oficerów służb na placówkach zagranicznych, także w Iraku i Afganistanie. W opracowaniu znalazł się cały skład Biura Studiów i Analiz, zarządów WSI, kadra Centrum Szkolenia Wojskowych Służb Informacyjnych, Centrum Bezpieczeństwa Teleinformatycznego, oddziałów kontrwywiadu rodzajów sił zbrojnych i inne. Oraz nazwiska i firmy, które były polską, aktualną agenturą na placówkach zagranicznych, na przykład pracownicy Impexmetalu i Bumaru.

Czytaj dalej ‘Kolejne problemy Pana Lecha’

10
kwi
08

Czy Lech Kaczyński powinien odejść?

Prezydent sobie nie radzi. Najwyższy czas odejść? “Pardon”, 2008 – 04 – 10

W wywiadzie dla światowej agencji prezydent opowiada rzeczy, które jawnie przeczą wcześniejszym wypowiedziom szefa polskiego MSZ. Co się dzieje? Czy ktoś prezydenta jeszcze kontroluje?
Dwa tygodnie temu Radosław Sikorski oświadczył, że prawdopodobnie już w kwietniu Polska zdejmie swoje weto, blokujące dotychczas rozpoczęcie rozmów UE z Rosją. Minister powiedział to publicznie, co odnotowały agencje. Również rosyjskie.

Tyle że pan prezydent wczoraj wszystko… odwołał. W wywiadzie dla Reutersa powiedział, że Polska będzie się wahać ze zniesieniem weta, dopóki Ukraina i Gruzja nie zostaną objęte programem MAP, przygotowującym je do wejścia do NATO.

Z pewnością powinniśmy rozmawiać, z pewnością powinniśmy budować atmosferę, w której nieufność jest zredukowana. Ale czy rozmowy strategiczne mogą zostać odblokowane w bliskiej przyszłości, to inna sprawa. Najpierw chciałbym wiedzieć jak ma zostać rozwiązana sprawa MAP dla Ukrainy i Gruzji.

Wszystko to całkowicie nie ma sensu. Przecież pan prezydent dopiero co ogłosił swój wielki sukces na szczycie w Bukareszcie, i to bez MAP:

Ukraina i Gruzja staną się członkami NATO. Dziś to oświadczamy. To jest otwarcie drzwi. Niektórzy mówią, że to wręcz więcej niż MAP, bo MAP to jest plan przygotowań. Ja nie twierdzę, że to jest więcej, natomiast twierdzę, że to jest olbrzymi sukces przede wszystkim Gruzji i Ukrainy, ale także i nasz, ponieważ niezwykle ostro o to zabiegaliśmy.

Czyżby więc ktoś przeczytał nasz tekst i wytłumaczył prezydentowi, że to nie był żaden sukces?

W każdym razie szantażowanie Unii Europejskiej jest pomysłem co najmniej ryzykownym. Podobnie jak wysyłanie w świat sprzecznych komunikatów. Rosjanie już pytają, kto właściwie odpowiada w Polsce za politykę zagraniczną – czyje słowa są wiążące, i kogo świat ma słuchać. W Rosji dziwaczna wypowiedź prezydenta Kaczyńskiego stanowi sensację dnia.

Oczywiście nie od dziś jest jasne, że prezydent nie bardzo rozumie konstytucję i nie wie, że według niej za politykę zagraniczną odpowiada rząd. Jednak jego obecny występ, w którym na arenie międzynarodowej podważa wcześniejsze zapowiedzi Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jest już chyba przesadą.

Pan prezydent nie rozumie chyba również istoty polskiego weta. Nie było ono spowodowane chęcią dokuczenia Rosji, ale kwestiami handlowo-energetycznymi – które, jak stwierdził minister Sikorski, zostały uregulowane. Weto straciło więc prawo bytu.

Kompromitującym absurdem jest próba rozciągnięcia weta w jednej sprawie na sprawę całkiem inną. Jest to dziecinada w dyplomacji niedopuszczalna. Podobnie jak próby prowadzenia przez prezydenta swojej własnej polityki zagranicznej – niezależnej od polityki rządu. Gdyż rząd zapowiedzi ministra Sikorskiego dotąd nie odwołał, zresztą byłoby to niepoważne.

Apelowaliśmy niedawno, by odsunąć pana prezydenta od polityki zagranicznej, w której jego działania odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego.

Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że pan prezydent nie bardzo sobie radzi ze swoimi obowiązkami, zwłaszcza na arenie międzynarodowej – i wystawia na szwank wiarygodność państwa.

Być może najlepszym wyjściem byłoby więc odsunięcie pana prezydenta od polityki w ogóle.

[Źródło: Pardon.pl]

15
lut
08

Internet o Lechu Kaczyńskim – 2

Epokowy pan prezydent - komentarz z portalu pardon.pl

Wyturla się z przestraszoną miną, eskortowany przez szwadron borowików i wierną świtę zer typu Fotyga, gruby Kamiński, Nelly Rokita, Łopińsk, szalony Macierewicz i reszta tych zboczeńców.
Poczłapie starczym krokiem, wespnie się z tródem na mównicę, zza której będzie mu ledwie głowa wystawać, chwyci ją drżącymi rękami, zaciśnie zwieracze i potoczy po sali półprzytomnym wzrokiem, pełnym przerażenia i nienawiści.
Zamlaska coś, posapie, pomruczy, zakołysze się, przyśnie, i jak zacznie działać tlen, pompowany przez pięć z sześciu mikrofonów i podana wcześniej wiagra i adrenalina, wreszcie wyduka z siebie z trudem stek jakichś pierdół bez ładu i składu.
Z trudnością niedołężnego starca zrobi to, co mu szalony brat kazał i na karteczce wypisał, a co on cały dzień wkuwał do głowy.
W rzadkich przerwach, gdy wróci mu na moment lepsza świadomość, pomlaska nienawiścią, złośliwością i butą, kąśnie Tuska, kopnie Niesiołowskiego, warknie na Sikorskiego, pouczy Schetynę, plunie na Palikota, wezwie z wizyt zagranicznych wszystkich dyplomatów, by pakazać im, jaki to on jest ważny.
Rzuci słowa: “walka z układem”, “IV RP”, “odnowa moralna”, “wzrost gospodarczy”, “trzy miliony mieszkań”, doda w trakcie dukania nowe, czwartorzeczpospolitne słowa, typu “przyjomć”, “patalogie”, “wziomć”, “som” i porazi wszystkich swoim “”"profesorstwem”"”, aż oniemieją z zachwytu.
Na koniec odśpiewa hymn Polski ze słowami “z ziemii polskiej do polski”, zrobi wpis do księgi pamiątkowej z błędem ortograficznym, pożegna się słowami “Spieprzaj, pan, spieprzaj, dziadu”, obrazi się na wszystkich (prócz brata), zakołysze się, stęknie, mlaśnie, sapnie i zaśnie, bo tlen podawany z mikrofonu się skończy, a wiagra i adrenalina wyparuje.

Taki prezydent to nie jak tarcza, to jak parasol nad całym krajem, Mościcki, Narutowicz na kolana normalnie padają przed tym śniętym fenomenem, metrpięćdziesiąt w kapeluszu!

14
lut
08

Internet o sondaży popularności Lecha Kaczyńskiego

Polacy nie kochają Prezydenta - Salon24, Jaga 

Waletynkowo wstrzelił się CBOS z ostatnim sondażem. Wynika z niego, że Prezydent Lech Kaczyński nie jest kochany przez Naród, co od dawna przecież nie jest niespodzianką, ale tak źle jeszcze nie było. Jak podaje sondaż przeprowadzony w pierwszych 4-ch dniach lutego br. źle ocenia Prezydenta aż 60% ankietowanych (34% – raczej źle i 26% – zdecydowanie źle), a jedynie 29% ankietowanych ocenia pozytywnie (25% – raczej dobrze i 4% – zdecydowanie dobrze).

Od styczniowego sondażu Prezydent utracił aż 7 punktów procentowych poparcia i zyskał tyle samo opinii negatywnych o sprawowaniu przez niego urzędu.

Prezydent traci w oczach Narodu i co ciekawe, aż 33% wyborców głosujących na Lecha Kaczyńskiego w II turze wyborów prezydenckich obecnie ocenia krytycznie jego pracę. Na Prezydencie zawiedli się więc ci, którzy dali mu w wyborach kredyt zaufania.

Czy Prezydent i jego otoczenie czytają sondaże? Zapewne tak, ale nie potrafią jak widać wyciągać dla siebie wniosków, bo styl w jakim Lech Kaczyński sprawuje swój urząd nie zmienia się w pozytywnym kierunku, lecz w kierunku odwrotnym.

Jak w takiej sytuacji Prezydent Lech Kaczyński, który w roku wyborów będzie miał 61 lat, może spodziewać się szansy reelekcji na kolejną kadencję? A może ten wariant wcale nie jest brany pod uwagę i PiS zaskoczy nas całkiem innym kandydatem, kto wie, może nawet z najbliższego, rodzinnego otoczenia Pana Prezydenta? A może rozczarowanie Lechem Kaczyńskim przeniesie się też z czasem i na jego brata?

Kwestia kandydata PiS-u na najbliższe wybory prezydenckie 2010 r. wydaje się jeszcze otwarta, ale Lech Kaczyński pogrąża się w braku akceptacji i chyba nic nie jest w stanie tej tendencji zatrzymać. A na pewno nie obecni najbliżsi współpracownicy Prezydenta z Michałem Kamińskim i Anną Fotygą na czele.

14
lut
08

Sondaż o Lechu Kaczyńskim

Polacy o Lechu Kaczyńskim – wynik najgorszy w historii – Onet, 2008 – 02 – 14

Pracę prezydenta Lecha Kaczyńskiego dobrze ocenia 29 procent ankietowanych, źle – 60 procent – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Odsetek pozytywnych opinii zmniejszył się w porównaniu do stycznia o 7 punktów procentowych.
Z sondażu wynika, że Sejm i Senat nadal uzyskują stosunkowo dobre oceny. Pozytywnie pracę Sejmu ocenia 39 procent badanych, negatywnie – 42 procent; natomiast Senat pracuje dobrze w opinii 39 procent, źle – 31 procent.

Z sondażu wynika, że łącznie 29 procent ankietowanych pozytywnie ocenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego – 25 procent “raczej”, a 4 procent “zdecydowanie” dobrze. Negatywnie jego pracę ocenia 60 proc. ankietowanych: 34 procent “raczej”, a 26 procent “zdecydowanie źle”. 11 procent nie wyraziło opinii.

Czytaj dalej ‘Sondaż o Lechu Kaczyńskim’

05
lut
08

Wątpliwości teraz?

Prezydent ma wątpliwości do treści aneksu (“GW”, 2008 – 02 -05)

Aneks do raportu o likwidacji WSI może nie zostać ujawniony – dowiedziała się nieoficjalnie “Rzeczpospolita”.

Przed wyborami parlamentarnymi politycy PiS powtarzali, że aneks do raportu o likwidacji WSI zostanie wkrótce ujawniony. W październiku dokument trafił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z jego treścią zapoznali się też m.in. były premier Jarosław Kaczyński oraz wicepremierzy. Opozycja krytykowała wówczas PiS za chęć wykorzystania zawartych w nim informacji w kampanii wyborczej. Jednak żadne takie informacje nie pojawiły się w czasie politycznej walki.

Dziś nikt oficjalnie nie chce wypowiadać się na temat przyszłości dokumentu. – Sprawa jest objęta tajemnicą państwową ś ucina pytania były wicepremier Przemysław Gosiewski, który czytał aneks. – Decyzja dotycząca aneksu jest obecnie w rękach prezydenta – zaznacza Antoni Macierewicz, likwidator WSI. Kancelaria Prezydenta milczy. Lech Kaczyński stwierdził w poniedziałek jedynie, że w aneksie są interesujące elementy.

Prezydent ma wątpliwości

Nieoficjalnie prezydenccy urzędnicy twierdzą, że aneks najprawdopodobniej się nie ukaże. – Decyzja oczywiście należy do prezydenta, ale ma on wątpliwości do niektórych treści aneksu – mówi “Rz” jeden z urzędników. – Ujawnienie samego raportu spowodowało już ogromną falę krytyki oraz podejrzenia o ujawnienie informacji o polskich agentach za granicą, a za to można trafić przed Trybunał Stanu. Prezydent jest więc bardzo uważny, jeśli chodzi o aneks – zaznacza.

Były premier zmienia zdanie

Jakie wątpliwości może mieć prezydent? “Rz” dotarła do jednego ze specjalistów, z którymi konsultowano aneks. Zgodził się na rozmowę, ale zastrzegł anonimowość. – Fragment, który ja dostałem do zaopiniowania, zawierał błędy. Poprawiłem je i mam nadzieję, że nie zostały pominięte w ostatecznej wersji aneksu. Inaczej w przypadku upublicznienia groziłoby ujawnienie informacji ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju – mówi.

Informatorzy gazety twierdzą też, że sygnałem, iż aneks może się nie ukazać, jest postawa byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Kilka dni temu niespodziewanie stwierdził, że Andrzej Grajewski, były przewodniczący Kolegium IPN, wymieniony w raporcie o likwidacji WSI, współpracował ze służbami dla dobra kraju.

* Od redakcji:

Wznawiamy działanie naszego portalu po długiej, nie planowanej przerwie. Mamy nadzieję, że znów będzie on zamieszczał nie tylko materiały z innych mediów – lecz również teksty autorskie,




Napisz do nas!

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket Jeżeli masz ciekawe informacje na temat działalności Lecha Kaczyńskiego lub jego otoczenia – a nie znalazłeś ich na tym blogu – prześlij nam link – albo napisz sam artykuł, a my go opublikujemy l.kaczynski.watch@gmail.com

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« paź    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Blog Stats

  • 36,094 hits